Polskie Podziemie w oczach wroga. Tajny raport dowódcy niemieckiego wywiadu gen. Reinharda Gehlena [opis książki]

polskie-podziemie-w-oczach-wroga„W tej woli oporu i zwycięstwa niektóre czynniki uwidaczniają się szczególnie mocno. Jest to przede wszystkim tęsknota za pełnią życia oraz różnorodnymi możliwościami jej doznania. Tam gdzie Polakom ogranicza się te możliwości, tam gwałtownie wybucha jego sprzeciw.” | Polskie Podziemie w oczach wroga. Tajny raport dowódcy niemieckiego wywiady gen. Reinharda Gehlena, Wydawnictwo M, Kraków 2016, s. 165.

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Filed under ARTYKUŁY, RECENZJE

ROTMISTRZ PILECKI I JEGO OPRAWCY – Tadeusz M. Płużański (quasi-recenzja)

Pilecki-i-jego-oprawcy-okladka-360x509„Ja zostanę, wszyscy nie mogą stąd wyjechać, ktoś musi tu trwać bez względu na konsekwencje. Tak bohater dwóch okupacji – niemieckiej i sowieckiej – rotmistrz Witold Pilecki odpowiedział na rozkaz generała Andersa, aby ewakuował się z Polski do Włoch. Te słowa powinny być dla nas drogowskazem. Bez względu na konsekwencje…”
[Tadeusz M. Płużański, Rotmistrz Pilecki i jego oprawcy, Fronda, Warszawa 2015, s. 262.]

Czytaj dalej

1 komentarz

Filed under ARTYKUŁY, RECENZJE

Karty „Alianci. II wojna światowa”

Alianci karty Nakładem Fabryki Kart Trefl – Kraków ukazały się nowe karty z serii Excellent – „Alianci.  II wojna światowa”, czyli doskonały upominek świąteczny dla miłośników historii. Zestaw zawiera talię oraz dwie książeczki – jedną z zasadami pięciu popularnych gier karcianych i drugą z komentarzem historycznym przybliżającym postać lub broń widniejącą na kartach.

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Filed under ARTYKUŁY, II WOJNA ŚWIATOWA

PROCES NORYMBERSKI. TRZECIA RZESZA PRZED SĄDEM – Joe J. Heydecker, Johannes Leeb

Proces„[…] Dr Seidl: – Tydzień przed wybuchem wojny i trzy dni przed planowaną koncentracją wojsk przeciw Polsce między obu państwami został jeszcze zwarty tajny układ.

Przewodniczący trybunału, sir Lawrence: – Doktorze Seidl, mam nadzieję, że nie zapomniał pan obowiązującej procedury i zdaje sobie sprawę, że nie jest to właściwa pora na wygłaszanie przemówień?

Dr Seidl:- Nie zamierzam wygłaszać przemówienia, zamieszam jedynie powiedzieć kilka słów tytułem wprowadzenia do dokumentu, który przekażę trybunałowi. […]”

[Joe J. Heydecker, Johannes Leeb, Proces Norymberski. Trzecia Rzesza przed sądem, RM, Warszawa, 2015, s. 246.]

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Filed under ARTYKUŁY, RECENZJE

LOSY SKOCZKA – Jerzy Feliks Szymański

losy sNiepublikowane dotąd wspomnienia Jerzego Feliksa Szymańskiego to zajmująca lektura, nawet jeśli samemu bohaterowi trudno zyskać naszą sympatię, a w pewnym momencie także zaufanie. Człowiek, który zetknął się w swoim życiu z wieloma ważnymi postaciami decydującymi o losach Polski, który znalazł się w samym centrum wydarzeń, snuje pisaną żywym językiem opowieść o swoich przeżyciach zdradzając kulisy małej i dużej historii. Całość skłania do refleksji na temat skomplikowanych niejednoznacznych dziejów Polaków.

Czytaj dalej

1 komentarz

Filed under ARTYKUŁY, II WOJNA ŚWIATOWA, RECENZJE

POPEŁNIŁEM: Rozkaz: Trzaskać! Zapomniane akcje polskiego podziemia

Rozkaz Trzaskać PiotrowskiKilka tygodni temu miała miejsce premiera mojej trzeciej książki pod tytułem Rozkaz: Trzaskać! Zapomniane akcje polskiego podziemia. Dołożyłem wszelkich starań, aby rzecz była zajmująca i możliwie najwierniej oddała przebieg wybranych akcji. Na ile to się udało, ocenicie sami. Zachęcam do lektury.

Poniżej krótka informacja od mojego wydawcy (DW PWN) oraz linki do umieszczonych w sieci recenzji. Na końcu kilka słów o tym, co znajdziecie w poszczególnych rozdziałach książki.

Informacja od wydawcy:
Książka przedstawia wybrane akcje polskiego podziemia w okupowanej przez Niemców Warszawie i Krakowie, a także na ziemiach zagarniętych po 1939 roku przez ZSRR. Zostały w niej opisane zamachy, akcje likwidacyjne, akcje odbicia więźniów – niektóre nieznane lub wręcz zapomniane. Każda z tych historii nadaje się na scenariusz dobrego kina sensacyjnego…
Autor opisuje przygotowania to wybranych akcji i ich przebieg, ale zwraca także uwagę na motywację i pomysłowość uczestników, a także podłoże emocjonalne i konsekwencje (źr. http://www.dwpwn.pl)

Opublikowane do tej pory recenzje książki (linki). Zachęcam do lektury przed ewentualnym kupnem książki:
zielonowglowie.blogspot.com – Walczyć z apokalipsą…
histmag.org – Recenzja
historia.org.p – Recenzja
Półka z Kulturą – Recenzja
http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com – Recenzja
http://pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com – Recenzja
Dziennik Łódzki – Książka o niezwykłych akcjach łódzkiego podziemia podczas II wojny światowej

Spis treści (plus kilka słów o tym, czego dotyczą poszczególne rozdziały):
– Rozdział I: BOLLWERK (czyli podpalenie magazynów III Rzeszy w porcie rzecznym w Poznaniu)
– Rozdział II: ZDOBYĆ WIĘZIENIE (jak Jan Piwnik „Ponury” rozbił więzienie w Pińsku)
– Rozdział III: BOMBY W BERLINIE (zapomniane akcje polskiego podziemia w Berlinie)
– Rozdział IV: POKÓJ 228 (zamachy na SS-Oberscharführera Herberta Schultza i SS-Rottenführera Ewalda Lange)
– Rozdział V: KAMIKAZE (szaleńczy atak Jana Krysta w „Adrii”)
– Rozdział VI: ZEMSTA I ZDRADA (o oddziale Piwnika, pacyfikacji Michniowa i zdradzie zaufanego żołnierza AK)
– Rozdział VII: „N” W ŁODZI (walka z okupantem w Łodzi)
– Rozdział VIII: PENSJONAT (uwolnienie więźniów z jasielskiego więzienia)
– Rozdział IX: GÓRAL (słynna akcja zdobycia prawie 105 milionów złotych)
– Rozdział X: DZIEWIĘĆDZIESIĄT SEKUND – AKCJA „GŁÓWKI” (zamachy na SS-Oberscharführera Franza Bürkla, SS-Hauptscharführera Augusta Kretschmanna i  SS-Sturmmanna Ernsta Weffelsa)
– Rozdział XI: ZA KOTARĄ (likwidacja groźnego konfidenta w warszawskim barze)
– Rozdział XII: POLOWANIE NA GRUBEGO ZWIERZA (zamachy na gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera i gubernatora GG Hansa Franka)
– Rozdział XIII: STRZAŁY POD WAWELEM (zamach na wyższych Dowódców SS i Policji w GG – Friedricha Wilhelma Krügera i Wilhelma Koppe)
– Rozdział XIV: ZAPOMNIANE AKCJE „KOLEGIUM A” (zapomniany oddział Józefa Rybickiego i jego zapomniane akcje)
– Rozdział XIV: ZWOLNIENIE ZE SZPITALA (uwolnienie więźniów ze Szpitala Jana Bożego)

Książkę można kupić w księgarniach lub w internecie (na przykład: TUTAJ )
Życzę zajmującej lektury. Za ewentualne wpadki z góry przepraszam

– Remek Piotrowski

1 komentarz

Filed under ARTYKUŁY

ANODA. KAMIEŃ NA SZAŃCU – Piotr Lipiński

Anoda„Polscy komuniści wkroczyli właśnie w najkrwawszy okres swoich rządów. Rozprawiali się z opozycją. Zamykali w więzieniach żołnierzy Armii Krajowej – bohaterów II wojny światowej. Oskarżali ich o próbę obalenia ustroju albo współpracę z hitlerowcami. Zarzuty bywały wyimaginowane i absurdalne.
Janka aresztowali w Wigilię 1948 roku.” | Piotr Lipiński, Anoda. Kamień na szańcu, Agora i Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa 2015, s. 7.

Piotr Lipiński, ceniony reporter historyczny, autor m.in. książek  Humer i inni oraz Raport Rzepeckiego, na początku swojej opowieści o Janie Rodowiczu przyznaje, że niełatwo napisać biografię postaci tak pozytywnej jak „Anoda”. A jednak efekt jego pracy jest znakomity – otrzymujemy nie hagiografię i nie pean na cześć pomnika, a zajmującą opowieść o zwyczajnym chłopaku, którego wojna poddała okrutnej próbie, a on tę próbę zdał celująco.

Narracja w książce Lipińskiego przebiega dwutorowo. Z jednej strony mamy bowiem do czynienia z reportażem-biografią – opowieścią o dzieciństwie Rodowicza, okresie spędzonym w szkole imienia Stefana Batorego, przygodzie z harcerską słynną „Pomarańczarnią”, życiu w makabrze okupacji niemieckiej, działalności w ramach małego sabotażu, Grupach Szturmowych Szarych Szeregów, akcji pod Arsenałem, wreszcie – powstańczym szlaku i próbach uporządkowania sobie życia po tak zwanym wyzwoleniu.

I choć Jan Rodowicz „Anoda” istotnie był legendą Szarych Szeregów i to on, co wydawca przypomina w zapowiedzi książki, pierwszy rzucił butelkę z benzyną pod Arsenałem, a potem został jednym z najsłynniejszych żołnierzy AK, to w trakcie lektury nie odnosi się wrażenia, że obcujemy oto z jakąś papierową sylwetą. Wprost przeciwnie.

Skłonność bohatera do płatania figli kolegom (o wielu wygłupach Rodowicza przeczytałem tu po raz pierwszy); jego pasje, słabości oraz niezwykłe usposobienie do ludzi i życia wydatnie w tym Lipińskiemu pomogły, ale iluż autorów uległoby pokusie i zbudowałoby wizerunek sztuczny, oparty na patosie. Reporter poszedł na szczęście inną drogą.

„Anoda” był, tak się przynajmniej zdaje, niezwyczajnie zwyczajnym młodzieńcem – utalentowanym i szalenie inteligentnym, ale przecież nie ubiegającym się o miejsce w panteonie bohaterów narodowych. To, że się w nim faktycznie znalazł to już wynik podejmowanych przez niego w trakcie wojny decyzji, umiejętności „czytania” ludzi, własnego charakteru, bez wątpienia i odwagi. Jest chłopakiem, z którym, pisze Lipiński, po prostu ma się ochotę zakumplować.

Poznajemy, czy też przypominamy sobie dzięki tej książce nie tylko dokładny życiorys „Anody”, ale i okoliczności jego tragicznego końca – równolegle bowiem prowadzi Lipiński opowieść o śmierci żołnierza. Jej okoliczności budzą wątpliwości do dziś.

Urząd Bezpieczeństwa przyszedł po niego w Wigilię 1948 roku. Dwa tygodnie później Rodowicz już nie żył, a według oficjalnej wersji, przy której komuniści upierali się do końca – popełnił samobójstwo skacząc z okna budynku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy Koszykowej. Trudno w to uwierzyć i to z kilku powodów…

Opowieść o ostatnich godzinach życia Rodowicza i tym, co działo się po jego śmierci jest wielowątkowa i ma kilku bohaterów. Autor podjął mnóstwo tropów (niektórych fałszywych, innych przybliżających do poznania prawdy) i dotarł do ważnych świadków – lekarzy, którzy przeprowadzili sekcję zwłok, narzeczonej i zarazem pierwszej wielkiej miłości Rodowicza, kolegów z AK, współwięźniów i co najważniejsze – podejrzanych o zbrodnię funkcjonariuszy UB mocno w całą sprawę „Anody” zamieszanych. Zeznania tych ostatnich są najciekawsze i być może (zapewne wbrew ich intencji) odkrywają najwięcej prawdy. Ktoś tu z nich kłamie, ktoś sprowadza dziennikarza na manowce…
Tego, co zdołał ustalić Lipiński i na ile zbliżył się do prawdy w trakcie prowadzonego przez siebie dziennikarskiego śledztwa ze zrozumiałych powodów nie ujawnię.

Być może niektórzy wytkną autorowi książki, że wiele podanych w książce faktów – zarówno tych odnoszących się do jego życia, jak i tych dotyczących śmierci – znanych było już wcześniej (przytaczane są na przykład w ciekawym teatrze telewizji pod tytułem Pseudonim Anoda, a trafić można na nie studiując inne książki i artykuły prasowe).
To prawda, ale moim zdaniem wartością samą w sobie jest w tym przypadku powstanie książki o Rodowiczu i tym samym przypomnienie współczesnym jego postaci; a także – refleksja nad całym pokoleniem, tak przecież poniżanym najpierw przez narodowy socjalizm z zachodu, a potem przez komunizm ze wschodu.

Lektura tej książki dostarcza wzruszeń i nie są to wzruszenia łatwe. Są autentyczne, choć jak wspomniałem, osobom zaznajomionym z dziejami Jana Rodowicza, będą, jeśli można się tak wyrazić, w dużej mierze znane.
Co ważne (nie wiem, czy taki był akurat zamysł autora) lektura ta prowokuje do zadania kilku ważnych pytań, między innymi dotyczących kwestii odpowiedzialności za zbrodnie popełnione w imieniu Polski Ludowej, za które pomimo dwudziestu sześciu lat suwerenności nikt, ani z elit rządzących tamtym systemem, ani nikt z szeregów wcielających w życie ponury terror nie poniósł kary.
I to, obok śmierci bohatera, jest w całej opowieści o „Anodzie” najtragiczniejsze, a kiedyś, jestem pewien, odbije się czkawką.

[Piotr Lipiński, Anoda. Kamień na szańcu, Agora i Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa 2015]

Remek Piotrowski

1 komentarz

Filed under ARTYKUŁY, RECENZJE