ANEGDOTY WOJENNE: SŁOWIAŃSKA FANTAZJA

 Dowódca I Dywizji Pancernej gen. Stanisław Maczek (na górze po lewej) w czołgu, foto: PAP

Dowódca I Dywizji Pancernej gen. Stanisław Maczek (na górze po lewej) w czołgu, foto: PAP

W drugiej odsłonie cyklu anegdot wojennych przeczytacie o niemieckich sabotażystach rzuconych na amerykańskie tyły, wizycie gestapo u Pablo Picasso oraz ułańskiej fantazji polskich żołnierzy, którym nie mogły oprzeć się nawet ogniste Włoszki.

– Dywersanci w Ardenach –

Podczas Kontrofensywy Niemców w Ardenach zimą 1944 roku Amerykanie po kilku początkowych wpadkach szybko zorientowali się, że mają na swoich tyłach dywersantów, którzy ubrani w jankeskie mundury i posługujący się językiem angielskim czynią im ogromne szkody.
Pewnego razu do magazynu paliw podjechał jeep.
– Petrol please – odrzekł kierowca do obsługi lekko się przy tym uśmiechając.
– What!? –  krzyknął stojący obok żandarm.
Wówczas jeep wykręcił, dodał gazu i rzucił się do ucieczki. Amerykanie zdołali jednak złapać sabotażystów, a Niemcy już po poddaniu się zapytali, w jaki sposób żandarm odgadł, że nie są Amerykanami.
– Żaden amerykański żołnierze nie używa słowa „proszę”, a poza tym „gas”, a nie „pentrol” – odparł Jankes do więźniów.

Niemiecki dywersant pojmany przez żandarmerię amerykańską w Ardenach zimą 1944 roku (źr. dobroni.pl)

Niemiecki dywersant pojmany przez żandarmerię amerykańską w Ardenach zimą 1944 roku (źr. dobroni.pl)

Innym razem oddział żandarmerii wojskowej zatrzymał kolumnę samochodów i chcąc sprawdzić, czy wśród nich nie ma przebranych za Amerykanów sabotażystów , rozpoczął zadawać niezwykle szczegółowe pytania:
– Stolica stanu Kentucky?
– Frankfort.
– Kto jest przyjaciółką Myszki Micky?
– Minnie – odrzekł kierowca jednego z samochodów, a potem dodał w złości – To może powiem jeszcze kto był pradziadkiem Abrahama Lincolna i ile Alan Poe wypijał szkockiej przed napisaniem opowiadania?

– Gestapo u Picassa –

Pewnego razu gestapo dokonało rewizji w paryskim mieszkaniu Pabla Picassa. Podczas przeszukania jeden z ubranych w filcowy płaszcz Niemców wskazał na zdjęcie obrazu „Guernica” i zapytał malarza, wiedząc zresztą z kim na do czynienia.

– Czy to pana dzieło? – zapytał gestapowiec.
– Nie… – odparł Picasso. – To wasze dzieło.

Guernica - obraz olejny Pabla Picassa z 1937 roku, będący hołdem złożonym baskijskiemu miastu Guernica, które 26 kwietnia 1937 roku zostało zbombardowane przez niemiecki korpus Legion Kondor.

Guernica – obraz olejny Pabla Picassa z 1937 roku, będący hołdem złożonym baskijskiemu miastu Guernica, które 26 kwietnia 1937 roku zostało zbombardowane przez niemiecki korpus Legion Kondor.

– Włoskie rzęsy… –

Żołnierze Andersa po lądowaniu w Italii mocno przykuli uwagę znanych z temperamentu ognistych Włoszek, które cierpiały nie tylko z powodu braków w aprowizacji, ale również dlatego, że wielu z ich mężczyzn walczyło daleko od domów, albo czekało na koniec wojny w obozach jenieckich. Przystojni, odważni i szarmanccy Polacy, częstujący nowopoznane damy czekoladą i konserwami niejednokrotnie oddawali się miłosnym igraszkom z włoskimi pięknościami, co rzecz jasna irytowało Polki służące w armii (tzw. Pestki).

Dochodziło w skutek tego do wielu nieprzyjemnych zajść. Pewnego razu na przykład kilku wspinających się pod górę polskich żołnierzy próbowało zatrzymać jadący w tę samą stronę wojskowy samochód. Jak się okazało za kierownicą siedziała Polka, które na usilne prośby rodaków proszących o podwózkę odparła: – Niech was Włoszki na rzęsach przewiozą – poczym dodała gazu i odjechała.

Dostało się też pewnemu generałowi, który podczas podróży zauważył stojący na uboczu samochód i wystające spod niego zgrabne damskie nogi. Pan generał zatrzymał swojego jeepa, podszedł do zepsutego auta i spytał uprzejmie, czy może w czymś pomóc.
Spod samochodu wyrwała się wówczas po polsku taka wiązka przekleństw oraz obelg, że biedny generał pobiegł do swojego jeepa i pojechał dalej.

Czołg 1 Brygady Pancernej gen. Maczka

Czołg 1 Brygady Pancernej gen. Maczka

– Co robią tu te czołgi!?-

1 Dywizja Pancernej generała Maczka zapisała się złoty zgłoskami w historii dzięki walkom w Normandii, które miały miejsce w sierpniu 1944 roku. Podczas tej kampanii zdarzyło się, że jedna z pancernych kolumn dowodzona przez podpułkownika Stanisława Koszutskiego zabłądziła w mroku nocy i gęstych lasach. W dodatku dowódca pomylił nazwę „Chambois” z „Les Champeaux” i w nocy wjechał wraz ze swoimi czołgami w sam środek niemieckiego I Korpusu Pancernego SS.

Sytuacja była groteskowa i przypominała kadr z filmu komediowego. – Na skrzyżowaniu polskie czołgi  natknęły się na wojska nieprzyjaciela, ale machający chorągiewkami Niemiec, który kierował tam ruchem, przepuścił Polaków wstrzymując ruch w drugą stronę.
Następnie polskie „Shermany” wjechały do wsi i zatrzymały się przed domem, w którym wedle niektórych relacji znajdował się sam sztab dywizji pancernej SS.

Dopiero wówczas, gdy ze swojej kwatery wyszedł Niemiec i spoglądając na czołgi zapytał: „Was machen hier diese Panzer?!”, jedna z polskich załóg oprzytomniała i rozumiejąc swoje położenie odwróciła wieżyczkę i huknęła serią z km-u.
W ten sposób Polacy wzięli do niewoli kilkuset Niemców, zniszczyli sztab 2 Dywizji Pancernej SS i wprowadzili na tyłach wroga wielki chaos.

Witold Urbanowicz  - polski as myśliwski, dowódca Dywizjonu 303 mający na koncie 17 powietrznych zwycięstw.

Witold Urbanowicz – polski as myśliwski, dowódca Dywizjonu 303 mający na koncie 17 powietrznych zwycięstw.

– Lot próbny –

O świcie Witold Urbanowicz, przyszła legenda Dywizjonu 303, który przyczyni się do klęski Niemców w Bitwie o Anglię, wystartował z lotniska w Dęblinie chcąc przeprowadzić kolejną lekcję instruktażową dla jednego z podchorążych. W tym celu Urbanowiczowi towarzyszył drugi samolot kierowany przez wspomnianego ucznia.

Dwa P-7 leciały w szyku aż do czasu, gdy Urbanowicz dał znaku do rozpoczęcia symulowanego starcia. Kiedy kładł samolot na skrzydło, zobaczył że koło kabiny przeszła smuga ognia pochodząca z pocisków zapalających. Skonsternowany zdziwił się, że młokos jakiś cudem zdołał wziąć go na cel – to po pierwsze, oraz, że ktoś przez pomyłkę załadował chłopakowi ostrą amunicję.

Gdy znaleźli się po jakimś czasie na ziemi podchorąży podbiegł do Urbanowicza i w wielkim podnieceniu począł go pytać, czy żyje i jak to zrobił, że go nie trafili.
Słynny pilot nie rozumiał o co chodzi, pytającym wzrokiem na wylot przeszywając podchorążego, na co ten ponoć odrzekł:
– Ofiaruj świecę w kościele! Przed chwilą zaatakował cię Messerschmitt!
Jak się okazało, próbny lot miał miejsce o poranku, 1 września 1939 roku…

– Na drugą stronę ulicy –

W czasie II wojny światowej dowodzący wojskami brytyjskimi robili co mogli, aby zwiększyć morale społeczeństwa i zachęcić mężczyzn do służby w szeregach armii.
Między innymi w tym właśnie celu w Londynie na jednym z domów umieszczono napis:
„Zapisz się do wojska, do sekcji skoczków spadochronowych. Teraz bardziej niebezpiecznie jest przejść przez ulicę, niż skoczyć ze spadochronem.”

Napis chyba nie został potraktowany poważnie przez wszystkich mieszkańców stolicy, bo wkrótce dopisano pod nim napis o następującej treści:
„Chętnie bym się zapisał, ale biuro jest po drugiej stronie ulicy”.

Źródła
– L.Olson, S.Cloud, Sprawa Honoru. Dywizjon 303 Kościuszkowski, 2007
– G. Regan, Anegdoty wojenne, 2005
– Temat: Anegdoty z Drugiej Wojny Światowej na: forum.ioh.pl oraz źródła własne
– Foto: dobroni.pl

*   *    *

Remek Piotrowski

Reklamy

8 Komentarzy

Filed under ANEGDOTY WOJENNE, ARTYKUŁY, II WOJNA ŚWIATOWA

8 responses to “ANEGDOTY WOJENNE: SŁOWIAŃSKA FANTAZJA

  1. Jeśli chodzi o pierwszą anegdote to słowo brzmi „petrol” a nie „pentrol”.

  2. kuku

    Gloryfikacja i uromantycznianie wojny, dokładnie tego nam trzeba. Ale pokłosie beee.

    • quepasa

      Co ma piernik do wiatraka?

    • Semper fidelis (ta joj!)

      „Pokłosie” jest BE, bo to kolejny raz, kiedy próbują wmówić Polakom (za publiczne pieniądze!) i światu, że winę za holokaust ponoszą… Polacy. Oczywiście po to, by Polaków wyjechać na kasę… Na grube miliardy… Przedsiębiorstwo holokaust jedzie pełnym gazem.
      To nie jest „gloryfikacja i uromantycznianie wojny”. Nawet w najgorszych chwilach są takie sytuacje, dla których warto żyć i które warto (i trzeba!) wspominać!

  3. Anonim

    w klimacie wpisu: Gdzies zaslyszane nie wiem czy to prawda czy „fakt autentyczny” Ale zabawne:
    wojna jom kippur, w nocy, na pustyni, przemieszały sie dwie kolumny pancerne: izraelska i egipska. Galimatias rozwiazany następująco: Dowodca kolumny izraelskiej otwartym tekstem oglosil przez radio oxfordzką polszczyzną:
    – nasze czolgi zjezdzaja na lewo i strzelaja do pozostalych.

    Izrael – egipt 1:0

  4. Ciekawy wpis humorystyczny 😉
    – o dywersantach kiedyś czytałem i widziałem ich w amerykańskiej superprodukcji,
    – Picasso to mistrzostwo,
    – polski czołg w sztabie dywizji pancernej, skomentuje to tak, Niemcy źle wybrali, że nas zaatakowali jako pierwszych. Niby nas pokonali, ale musieli użerać się z nami do samego końca…
    – Urbanowicz był klasą samą w sobie i szkoda, że piloci nie mieli lepszych maszynek we wrześniu 1939 roku, Luftwaffe mogłoby mieć wcześniej przedsmak Bitwy o Anglię…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s