AKCJA KOPPE

SS KopfMłodzi ludzie w zapiętych pod szyje płaszczach, pod którymi ukryta jest broń, stoją w żarze promieni słonecznych. Ani jednej chmurki, ani odrobiny cienia na tym rogu Zwierzynieckiej i Powiśla… | Aleksander Kamiński „Zośka i Parasol”.

Próba zlikwidowania Wilhelma Koppe była jedną z najpoważniejszych w ramach „Akcja główki” , polegającej na eliminacji funkcjonariuszy niemieckiego aparatu terroru. Po udanym zamachu na Franza Kutscherę i kilku „głośnych” akcjach przeprowadzonych w Warszawie, tym razem Kierownictwo Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej postanowił uderzyć w jednego z najważniejszych przedstawicieli władzy niemieckiej Generalnej Guberni stacjonującej w Krakowie i zarazem zastępcę samego Hansa Franka.

– Pozbawiony uczuć oprawca –

Wilhelm Koppe piastował stanowisko wyższego Dowódcy SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie, a jednocześnie sekretarza stanu w niemieckim „rządzie” Generalnego Gubernatorstwa, był więc bezpośrednim zastępcą Hansa Franka. Na swoim sumieniu miał życie tysiące Polaków i Żydów, którzy zginęli w wyniku jego decyzji i dyktowanej przez niego represyjnej polityki.

Po lewej: SS-Gruppenführer Wilhelm Koppe (obok Heinrich Himmler oraz Gauleiter Fritz Bracht).

Po lewej: SS-Gruppenführer Wilhelm Koppe (obok Heinrich Himmler oraz Gauleiter Fritz Bracht).

Lista zbrodni tego człowieka jest długa. Między innymi na przełomie maja i czerwca 1940 roku zorganizował masowy mord przy użyciu samochodowych komór gazowych na 1558 niemieckich i ok. 500 polskich niepełnosprawnych pacjentach z ośrodka opiekuńczego w Działdowie, a na początku 1944 roku wydał rozkaz rozstrzelanie stu polskich zakładników przetrzymywanych w więźniu Montelupich. To jednak tylko czubek góry lodowej.
Jak napisał Czesław Madajczyk: „Jego zwierzchników uderzała jego nadgorliwość i bezwzględność, pozbawiona cienia ludzkich uczuć”.

– Plan zamachu –

Rezydujący na Wawelu, a pracujący w gmachu Akademii Górniczej Koppe dbał o swoje bezpieczeństwo w stopniu wyższym, niż wspomniany tu Kutschera, czy też Reinhard Heydrich (tego ostatniego zamordowano w Pradze). Koppe nie był punktualny (różnice w jego rozkładzie dnia wynosiły około godziny), często przemieszczał się po Krakowie w asyście drugiego wozu ubezpieczającego, w którym zasiadało czterech uzbrojonych policjantów – jak pisał autor „Kamieni na szaniec” Aleksander Kamiński – „trzymających rozpylacze gotowe do strzału na burtach samochodu”. W dodatku do pracy jeździł aż trzema różnymi trasami, nigdy więc nie było wiadomo, którą drogę obierze tym razem.

Nie były to jedyne kłopoty Armii Krajowej. Zamach zaplanowano na lipiec, miesiąc gorący, podczas którego ubrani w długie płaszcze młodzi mężczyźni (wszakże, jakże inaczej schować pistolety maszynowe?) wzbudzali podejrzenie, zwłaszcza jeśli stali w jednym miejscu przez sześćdziesięciu minut. Ponadto Kraków nie był miastem, które przybyli z Warszawy zamachowcy znali, jak własną kieszeń, a i sami mieszkańcy nie nawykli do licznych akcji podziemia w takim stopniu, jak nawykli do nich warszawiacy.

Stanisław Leopold ps. "Rafał"

Stanisław Leopold ps. „Rafał”

Decyzją Adama Borysa ps. „Pług”, dowódcy batalionu „Parasol”, zamach miał poprowadzić Stanisław Leopold ps. „Rafał” – założyciel tajnej harcerskiej organizacji konspiracyjnej (PET) i redaktor czasopisma „Przyszłość”. Ten jeden z najzdolniejszych przywódców Szarych Szeregów był, jak pisał Kamiński, typowym intelektualistą i demokratą, który jednak rozumiał, że w rzeczywistości hitlerowskiej okupacji wystąpienie zbrojne przeciw oprawcy jest nie tylko prawem, ale i obowiązkiem.

Rafał do dyspozycji miał dwudziestu żołnierzy wydzielonej grupy z oddziału dyspozycyjnego AK „Parasol”, sześć łączniczek, zastępcę w osobie Stanisława Huskowskiego ps. „Ali” oraz doradcę, którym został Jeremi. Krakowski rekonesans rozpoczęto już w kwietniu 1944 roku organizując broń, kryjówki i meliny, obserwując zachowanie niemieckiej policji oraz wyrabiając odpowiednie dokumenty, w czym rzecz jasna pomagały krakowskie komórki Armii Krajowej.

Na przełomie czerwca i lipca 1944 roku, na miesiąc przed wybuchem Powstania w Warszawie, do Krakowa pociągami, przez Radom i Częstochowę oraz pięcioma samochodami (w tym dwoma ciężarówkami) udał się cały zespół złożony głównie z wyszkolonych, doświadczonych, ale i dość młodych jeszcze ludzi.

Zdecydowano się na podobny atak, jak miało to miejsce w przypadku warszawskiego zamachu na Kutscherę (w obu akcjach brali udział „Ali” i „Dewajtis”).
Po sygnale łączniczki dowódca akcji miał dać rozkaz do rozpoczęcia ataku, ten zaś miał się opierać na uderzeniu dwóch grup: jedna miała ostrzelać auto, którym jechał Koppe, celem drugiej był atak na auto ubezpieczające.
Wcześniej, samochód którym jechał Koppe, miało zostać zablokowane przez auto zamachowców, a w odwodzie czekała półciężarówka, która gotowa była do pościgu, gdyby cel wyrwał się z pułapki.

Ryzyko, jak zawsze w przypadku tego typu akcji było ogromne, ostatecznie jednak zdecydowano, że akcja ma szansę powodzenia. Pierwsze dwie próby (5 i 7 lipca) w wyniku zmiany trasy przez Koppego nie doszły do skutku. Inaczej było 11 lipca.
Wówczas, o godzinie 9:00 stojąca na wale wiślanym łączniczka (Elżbieta Dziębowska ps. „Dewajtis”) dojrzała mercedesa i dała znak do rozpoczęcia ataku…

– Atak i ucieczka –

Jak się okazało tego dnia Koppe jechał do pracy bez dodatkowego wozu ubezpieczającego. Być może ten właśnie fakt w połączeniu z upałem, nerwami i nagłym rozluźnieniem członków grupy uderzeniowej spowodowały błąd, który zaważył na powodzeniu akcji.
Mieczysław Janicki ps. „Otwocki”, kierowca Chevroleta 4t, który miał stanąć w poprzek ulicy i zablokować przejazd, zatrzymał auto metr za blisko i niemiecki szofer zdołał go wyminąć.

Według Piotra Stachiewicza dwa samochody czekały na placu Kossaka aby uniemożliwić ewentualną ucieczkę Koppemu (był to Mercedes 170 prowadzony przez Bogusława Niepokoja ps. „Storch” oraz BMW Jana Bernatowicza ps. „Bartek”).

Obie grupy uderzeniowe zalały auto skomasowanym ogniem ze swych stenów, w wyniku czego zginął adiutant dowódcy SS, ranny został również sam Koppe, ale wóz zdołał wyrwać się z pułapki i popędził dalej.

Przebieg Akcji "Koppe"

Przebieg Akcji „Koppe” (źr. dws-xip.pl)

Przez kilkadziesiąt metrów półciężarówka kierowana przez Stefana Dyża ps Pikuś goniła mercedesa, ale gdy ten, już w podziurawionych oponach skręcił w jedną z uliczek, Rafał dał natychmiastowy znak do odwrotu. Teraz akowcy ze zwierzyny stawali się ofiarą.
Zamachowcy zdołali wyjechać z Krakowa, ale uciekając w kierunku lasów dwukrotnie natrafili na przeważające siły najpierw żandarmerii niemieckiej, a potem Wehrmachtu. Koło wsi Kąty, a następnie we wsi Udórz akowcy życie straciło sześciu ludzi (w trakcie zamachu niegroźnej rany doznał jedynie Antoni Sakowski ps. „Mietek”).

– Po zamachu –

Koniec końców zamach nie powiódł się. Wilhelm Kappe odniósł rany, ale pozostał przy życiu. W czasie trwania akcji (wliczając w to zamach, jak i ucieczkę) zginęło natomiast kilkunastu Niemców, w tym osobisty adiutant Koppego.

Stanisław Leopold „Rafał”, który dowodził Akcją Koppe, poległ miesiąc później, w czasie Powstania Warszawskiego, 25 sierpnia 1944 broniąc Starego Miasta (rejon Reduty Banku Polskiego – ul. Bielańska 12). Odznaczono go Krzyżem Walecznych oraz już pośmiertnie Orderem Virtuti Militari. Został pochowany na Wojskowych Powązkach.

Sam niemiecki zbrodniarz zdołał uniknąć kary również po wojnie. Po 1945 roku ukrywał się po fałszywym nazwiskiem i sprawował funkcję… dyrektora fabryki czekolady.
Co prawda w 1964 roku, kiedy już zdołano go złapać, prokuratura w Bonn wszczęła przeciw niemu postępowanie, oskarżając m.in. o współudział w zamordowaniu 145000 osób, ale z powodu złego stanu zdrowia oskarżonego do procesu nie doszło. Wilhelm Koppe nigdy nie poniósł kary za zbrodnie dokonane podczas II wojny światowej. Zmarł w 1975 roku w Bonn.

– Uczestnicy zamachu na Koppego –

Dowódcy
Stanisław Leopold ps. „Rafał”- dowódca, Stanisław Huskowski ps. „Ali” – zastępca dowódcy, Jerzy Zborowski “Jeremi”.

Żołnierze
Jan Bernatowicz ps. „Bartek”, Józef Baster ps. „Rak”, Wojciech Czerwiński ps. „Orlik”, Stefan Dyż ps. „Pikuś”, Tadeusz Fopp ps. „Tadeusz”, Mieczysław Janicki ps. „Otwocki”, Tadeusz Karczewski ps. „Wierzba”, Przemysław Kardasiewicz ps. „Akszak”, Jerzy Kołodziejski ps. „Zeus”, Jerzy Małow ps. „Rek”, Bogusław Niepokój ps. „Storch”, Zdzisław Poradzki ps. „Kruszynka”, Wiesław Raciborski ps. „Robert”, Antoni Sakowski ps. „Mietek”, Józef Szczepański ps. „Ziutek”, Eugeniusz Schielberg ps. „Dietrich”, Jacek Sperling ps. „Jacek”, Wojciech Świątkowski ps. „Korczak”, Tadeusz Ulankiewicz ps. „Warski”, Halina Grabowska ps. „Zeta”.

Łączniczki
Irena Sokołowska ps. „Bobo”, Zofia Sokołowska ps. „Dzidzia”, Zofia Jasieńska ps. „Ina”, Irena Potoczek ps. „Ada”, Maria Stypułkowska-Chojecka ps. „Kama”, Elżbieta Dziębowska ps. „Dewajtis”.
Plus obserwator, który przeprowadził rekonesans: Aleksander Kunicki, ps. „Rayski”

*    *    *

Źródła:
– Aleksander Kamiński, Zamach na Koppego w Krakowie w: Zośka i Parasol, Warszawa 1970
– Specjalna operacja Koppe – http://www.208wdhiz.home.pl/parasol/a_koppe.htm
– Czesław Madajczyk: Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1970, s. 242, 358 (tom 2)
– Piotr Stachiewicz „Akcja Koppe : Krakowska akcja Parasola” Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa, 1982

Fotografie/grafika:
http://www.dws-xip.pl/PW/bitwy/pw2010.html
– Bundesarchiv, Bild 146-1969-052-27 / CC-BY-SA
– Scanned from book „Szare Szeregi – harcerze 1939-1945”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1988, ISBN 83-01-06821-3

*    *    *

Remek Piotrowski

Reklamy

5 komentarzy

Filed under ARTYKUŁY, II WOJNA ŚWIATOWA

5 responses to “AKCJA KOPPE

  1. kasiek

    To nie był żaden zamach tylko AKCJA SPECJALNA wykonania wyroku śmierci na zbrodniarzu wojennym. Żadna z akcji Parasola nie była zamachem, używanie tego określenia jest krzywdzące dla

  2. 1udh

    „Kama” rowniez brala udzial w zamachu na Kutchere

  3. niet

    brakuje wśród wymienionych na końcu Jerzy Zborowski „Jeremi” późniejszy dowódca Parasola.

  4. niet

    to na Wawelu czy w gmachu Akademi Górniczej?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s