LOSY SKOCZKA – Jerzy Feliks Szymański

losy sNiepublikowane dotąd wspomnienia Jerzego Feliksa Szymańskiego to zajmująca lektura, nawet jeśli samemu bohaterowi trudno zyskać naszą sympatię, a w pewnym momencie także zaufanie. Człowiek, który zetknął się w swoim życiu z wieloma ważnymi postaciami decydującymi o losach Polski, który znalazł się w samym centrum wydarzeń, snuje pisaną żywym językiem opowieść o swoich przeżyciach zdradzając kulisy małej i dużej historii. Całość skłania do refleksji na temat skomplikowanych niejednoznacznych dziejów Polaków.

Szymański trzykrotnie jako kurier rządu RP do kraju przedostawał się do okupowanej Polski. Odegrał też pewną rolę w formowaniu na zachodzie jednostki legendarnych cichociemnych (współorganizował szkolenia), sam zresztą również został jednym ze skoczków, co więcej zetknął się z politycznym środowiskiem na emigracji będąc uważnym (choć zdaje się, że nie bezstronnym) obserwatorem działalności ówczesnych polskich wojskowych i polityków.

Dzięki niemu z innej nieco perspektywy przyjrzymy się obrazowi Polski przedwojennej, kampanii wrześniowej 1939 roku, okresowi wojny, Powstaniu Warszawskiemu i życiu polskiej emigracji po 1945 roku. W zapowiedzi książki czytamy między innymi: „Na jego historii cieniem położyły się zapiekłość polityczna, skłonność do powierzchownych i niezwykle ostrych sądów, a także brak głębszego kośćca ideowego, co wraz ze skłonnościami do intensywnego życia doprowadziło do wieloletniej współpracy z komunistycznym aparatem bezpieczeństwa, donoszenia na przyjaciół i znajomych oraz fraternizacji z notablami PRL.”

Ten fakt jest z pewnością kluczowy dla oceny postawy Szymańskiego, ale i jego wcześniejsze, nie tyle nawet czyny, ile opinie budzą poważne wątpliwości. Inteligentny, wszechstronnie uzdolniony człowiek obdarzony fotograficzną wręcz pamięcią był ważnym, ale jednak tylko trybikiem w wielkiej machinie historii. Irytują więc jego częste przechwałki, zastanawiają powierzchowne sądy, konsternuje brak głębszej refleksji w ocenie takich wydarzeń czy procesów jak polityka Marszałka Józefa Piłsudskiego czy Powstanie Warszawskie. Autor daje nam na przykład do zrozumienia, że to on odegrał jedną z ważniejszych ról w procesie formowania pierwszej polskiej jednostki spadochronowej, przypisuje sobie również udział w zdobyciu podczas Powstania tak zwanej „Małej Pasty”. Wnikliwie badający jego życiorys historyk ma jednak na te i wiele innych spraw odmienne zdanie…

Wartością samą w sobie tego tytułu jest dana nam możliwość wglądu w rozmaite relacje członków stronnictw politycznych w okupowanej Polsce i na emigracji, temat dziś rzadko poruszany i przez wielu zapomniany. Poznajemy dzięki Szymańskiemu kulisy świata emigracji londyńskiej, przyglądamy się licznym tarciom na linii Londyn – okupowana Polska, prywatnym utarczkom, dowiadujemy się o interesikach pojedynczych osób i grup, walce o wpływy. I przypominamy sobie, że to nie pomniki wpływają na bieg historii, a ludzie z krwi i kości.

A były to przyznać trzeba wielkie postacie – komendanci Armii Krajowej: Stefan „Grot” Rowecki i Tadeusz „Bór” Komorowski, stojący na czele Służby Zwycięstwu Polski Michał Karaszewicz-Tokarzewski (jako kurier Szymański przywoził im meldunki z Londynu), generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski, minister Stanisław Kot, Wódz Naczelny Polskich Sił Zbrojnych Kazimierz Sosnkowski, generał Stanisław Sosabowski, dowódca Powstania Warszawskiego Antoni „Monter” Chruściel, dowódca Armii Polskiej na Wschodzie i 2 Korpusu Polskiego generał Władysław Anders czy wreszcie sam premier Rządu na Uchodźstwie podczas drugiej wojny światowej generał Władysław Sikorski to tylko najważniejsi spośród nich.

O każdym z nich Szymański wyrobił sobie  zdanie, z którym często trudno się zgodzić, ale które mimo wszystko warto, chociażby już tylko z czystej ciekawości, poznać. Autor dołożył wszelkich starań, aby nie wpisywać się w powojenny trend pisania o przeszłości w duchu martyrologicznego patosu, a chociaż takie spojrzenie na historię, zwłaszcza w ujęciu świadka, zawsze jest bezcenne, wydaje się, że jego płytkie niekiedy sądy na wiele spraw i postawy ludzi zniweczyło w pewnej mierze trud.

Przykładów na to znajdziemy w książce wiele. Od samego początku Szymański z pasją krytykuje Piłsudskiego i całe jego zaplecze. Suchej nitki nie zostawia też na generalne Władysławie Andersie czy dowódcach Powstania Warszawskiego. I być może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że często autor traktuje krytykowane przez siebie osoby niesprawiedliwie. Mija się z prawdą, myli fakty, daty, powtarza niepotwierdzone plotki. W ten sposób traci wiarygodność i chociaż nie zniechęca do lektury, czytelnik szybko przestaje darzyć go zaufaniem

Bohater i zarazem autor wspomnień to  człowiek ze wszech miar niejednoznaczny– wychowany na zapadłej rumuńskiej prowincji syn inżyniera (matka pochodziła z ziemiaństwa), a w późnej młodości nie stroniący od hulanek kawalerzysta o liberalno-lewicowych poglądach, dywersant na Rusi Zakarpackiej, podkreślający (to już w czasie wojny) lojalność wobec legalnego rządu Władysława Sikorskiego; jednocześnie – człowiek znający prawdę o Katyniu gotowy do kompromisów z nową powojenną władzą, wreszcie także (niestety) – współpracownik (i donosiciel) wywiadu PRL zajmujący się inwigilacją środowiska emigracyjnego.

Dlatego tak ważnym elementem tej książki jest komentarz historyczny (i bezcenne przypisy) zredagowane przez prof. Tadeusza Pawła Rutkowskiego. Kiedy Szymański przechodzi do spraw polityczno-wojskowych głos historyka staje się niezbędny – prostuje bowiem konfabulacje i liczne nieścisłości tworząc przy okazji rodzaj dialogu pomiędzy uczestnikiem wydarzeń a historykiem.

O wartości tej książki nie decyduje na szczęście ocena postawy Jerzego Feliksa Szymańskiego (jaka by ona nie była). Tekst ten, może nawet bardziej od wielu innych, przypomina bowiem o tym, że historia ma różne „odcienie”, że nie jest nigdy tylko „biała” lub tylko „czarna”. A uwaga ta odnosi się nie tyle do opinii samego autora na temat losów Polski w dwudziestym wieku, ile do skomplikowanego życiorysu człowieka wyłaniającego się z kolejnych rozdziałów. Rację ma prof. Tadeusz Paweł Rutkowski pisząc we wstępie, że „życiorys J. Szymańskiego stanowi interesujący przyczynek do losów Polaków w XX w.” I tak tę książkę należy chyba czytać.

Remek Piotrowski

Advertisements

1 komentarz

Filed under ARTYKUŁY, II WOJNA ŚWIATOWA, RECENZJE

One response to “LOSY SKOCZKA – Jerzy Feliks Szymański

  1. Kapitalna ksiazka, goraco polecam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s